Właśnie wróciła z galerii, ze spotkania z M. Wojciechowską na którym byłam z K.
Powiem wam szczerze że spotkanie było bardzo fajne i bardzo mi się podobało. Nie tylko dlatego że podróżowanie, poznawanie kultury innych krajów i nauka języków obcych jest moją wielką pasją. Martyna głównie poruszyła temat fotografii. Nigdy wcześniej nie przypuszczałam że jest tak mądrą i wartościową osobą. Mówiła że od wielu lat pracuje dla National Geogrific i kiedy ma kryzys, jak każdy kiedyś, to jedzie do Washingtonu, do tej organizacji i od razu docenia to że ma zaszczyt pracować dla tak potężnej i wartościowej organizacji.
Dowiedziałam się bardzo ważnej rzeczy. Mianowicie na dobre zdjęcie wcale nie składa się dobry, drogi sprzęt. Fotografia wykonana telefonem komórkowym może pobić te wykonane profesjonalnym sprzętem. Ważne co jest ujmowane na nim i w jaki sposób. Oczywiście teraz jesteśmy bardziej wymagający niż kiedyś wraz ze wzrostem techniki itd. Ale nie o to chodzi. Na dobre zdjęcie składa się przede wszystkim wykonawca i to co chcemy na nim pokazać. Martyna podała przykład że możemy ustawić pięciu fotografów w tym samym czasie i w tym samym miejscu. Jednakże wszystkie te zdjęcia będą inne. Sekundę to samo zdjęcie nie będzie już takie same, nie będzie zawierało już tej całej magi. Tego czegoś co przykuje naszą uwagę i zmusi do zatrzymania się na nim i skłoni do refleksji. Każda osoba ma także inną wrażliwość i każdy inaczej odbierze dane zdjęcie i dostrzeże w nim co innego.
Fotografia wbrew pozorą jest bardzo ważna w naszym życiu. Zdjęcia w dzisiejszych czasach są dosłownie wszędzie.
Nie wiem czy mnie do końca rozumiecie, nie potrafię dosłownie opisać tego w skrócie co chciała nam przekazać Martyna ale mam nadzieję że choć trochę mi się to udało :)
Robiła nam zdjęcie :D
Kiedy Martyna skończyła swoją przemowę, szybko z K. udałyśmy się do empiku i kupiłyśmy razem 3 książki (dwie dla K. i jej koleżanki, jedną dla mnie - były w zestawie).
Autograf z dedykacją dla mnie :D
Mam nadziję ze będzie to dla mnie ciekawa lektura :)
Jak już wracałyśmy do domu to już zaczął prószyć śnieżek :)
A jak wam mija sobota? ;> Mam nadzieję że równie ciekawie i owocnie :)