Tak wiem dawno mnie nie było. Jakoś nie zbyt dobrze się czuje psychicznie i fizycznie. Mam wrażenie że nic mi się nie układa i jeszcze ten zwariowany tydzień który mnie jutro czeka.. brrr.. aż strach się bać. Kompletnie nic mi się nie chce, żyje jeszcze świętami i sylwestrem a w szkole kupa rzeczy do roboty a przecież samo się nie zrobi...
Daj mi odwagę, by zmienić to, co zmienić mogę, i daj mi siłę,
No to mamy nowy rok! 2013 :) O ile on będzie lepszy to zobaczymy, cieszy mnie że już w pierwszym jego dniu wyjaśniło się kilka spraw.
Postanowienia? jak zwykle kilka ich jest, napiszę może nie wszystkie, a więc:
1. zdrowo się odżywiać
2. ograniczyć słodycze
3. zacząć biegać/ćwiczyć wraz z nadejściem lepszej pogody ( tak jak to bylo w zeszlym roku z joggingiem)
4. dbać bardziej o ludzi
5. poświęcać przynajmnie pół godziny na naukę jezyków (pół dla francuskiego, pół dla angielskiego i może jeszcze jakiś dojdzie)
6. więcej czytać, więcej oglądać, więcej słuchać ( ale czegoś ambitnego oczywiście)
7. pisać listy..
8. dbać o kochane włoski <3
itd, itd... nie pisze wszystkiego ;p nie sugerować się kojelnością, jest całkiem przypadkowa;p
A tutaj piosenka w której się po prostu zakochałam <3
"Pamiętaj o tym że nadzieja karmi, a nie tuczy do szczęścia otwarte drzwi, nie szukaj kluczy Twój Anioł chce Twą wiarę obudzić"
No to chciałabym Wam wszystkim szczerze życzyć wszystkiego najlepszego, co sobie sami życzycie, przedewszystkim szczęścia i zdrowia ! :)
Podsumowując ten rok, muszę przyznać że był całkiem udany :) Pomimo wielu rozczarowań, pomyłek i błędów, muszę przyznać że wszystkie te doświadczenia nauczyły mnie czegoś. Nauczyły mnie że nie warto zwracać uwagi na nieodpowiednich ludzi, a szanować i pilnować tych którzy mogą sprawić że będziemy szczęśliwi. Nieudane imprezy lub zbyt nieogarnięte z nieodpowiednim towarzystwem, mogą narobić wielu kłopotów na skalę projektu X. Może to wydawać się śmieszne, ale niektóre problemy materialne nie są tak poważne jak inne..
Nie będę pisać o wszystkich moich doświadczeniach tegorocznych, bo mogłyby się dowiedzieć nieodpowiednie osoby, ale naprawdę myślę że było ich dość sporo. Dość sporo z których jestem zadowolona :)
Dobra wracam do ogarniania sylwestra i muzy, powodzenia Wam życzę żebyście wszyscy mieli udany sylwester ;)
Wstałam o 12.00 wypiłam kawę. Plany na dalsze spędzenie dnia? brak. Ostatnie dwa dni minęły dość szybko i żywiołowo. Mianowicie co chwila gdzieś byłam, sprawdzałam buty na sylwestra to tu to tam, spotkałam się ze znajomymi a dzisiaj dupa.
2 dni do sylwestra ? ;> Planuje ogarnąć domówkę ale jeszcze do końca nie wiem jak to wyjdzie... tak wiem jestem samobójczynią xd