wtorek, 4 grudnia 2012

Christmas time

Coraz bardziej czuje czas przygotowań do świąt. Wiele osób mówi że nie lubi świąt bo to wielka komercha itd.. To prawda po części. Czemu po części? Bo sami ją w pewien sposób robimy, kupując masę mega wielkich, nieprzydatnych prezentów, robiąc mnóstwo jedzenia zamiast skromnej wigilijnej kolacji.
Ja mimo to bardzo lubię święta. Jest to czas kiedy mogę spędzić go z rodziną, odpocząć trochę od szkolnych obowiązków, mogę po prostu na moment zapomnieć o tym wszystkim. Cieszę się że w sumie co roku są prawie takie same (jadę do mojej cioci). Z wyjątkiem jednego roku gdzie spędziłam je w USA, a nowy rok na Florydzie, gdzie oczywiście miałam też super czas, nawet nie tyle lepszy co bardziej oryginalny i niepowtarzalny. Mimo że zazwyczaj każdy rok jest do siebie podobny to nigdy to mi się nie nudzi i chce by trwały wiecznie. Uwielbiam jeżdżenie z moją ciocią po marketach, wspólne gotowanie, szukanie jakiś przedziwnych co nowszych to potraw, wybieranie prezentów no i to że możemy pogadać razem. I w sumie ciężko mi sobie wyobrazić bym teraz miała zmienić to raz na zawsze bez powrotu do tego..a kiedyś to na pewno nastąpi, mam nadzieję że nie prędko :)
Dzisiaj wpadłam na super pomysł jak mogę trochę pomóc innym i ich uszczęśliwić ;) Ale na razie nie wgłębiam w szczegóły.

A tutaj piosenka świąteczna do której kiedyś układaliśmy układ na Street Dance, w ramach prezentu świątecznego. Tytuł, jak teraz tak się zastanawiam też jest znaczący...

 
A Wy jakie macie zdanie na temat świąt, jak je przeżywacie? ;> Jestem tego bardzo ciekawa..

sobota, 1 grudnia 2012

Winter has come

Tak wiem dawno mnie tutaj nie było. Ale nie miałam nie miałam zbyt interesujących i nowych news'ów. A po za tym szkoła, angielski, pr domowe i masa innych obowiązków nie pozwalały mi tu na napisanie czegokolwiek.
O wczorajszej imprezie wole się nie wypowiadać. Powiem tylko tyle "Kiedy ty się w końcu ogarniesz?!". Samemu sobie zepsuć Imprezę to po prostu trzeba być mistrzem ;/ Wróciłam do domu koło 3 i poszłam spać. Pod clubem spotkałam jeszcze Marcina, był z jakimś kumplem, trochę pogadaliśmy.
Jak wracałam wczoraj do domu w nocy to było przeraźliwie zimno a dzisiaj patrze a za oknem śnieżek. Zimna nadeszła. W sumie nawet ją lubię. Lubię śnieg, kolekcje zimowych ubrań w tym czasie, wszystko jest takie słodkie i bajkowe. Słodki zapach cynamonu, karmelu i pierników. Cieplutkie herbatki z pomarańczą. Mandarynki po których obraniu zostaje zapach na dłoniach który strasznie ciężko zmyć (btw nie cierpię tego zapachu). Grube swetry z reniferkami, ciepłe skarpetki, szaliki i rękawiczki. Jeszcze jak zima jest taka piękna i niezbyt sroga to już wgl jest perfect. No ale można jej wybaczyć niską temperaturę jeśli towarzyszy temu piękny krajobraz. Drzewka oprószone śnieżkiem, mróz na oknach który maluje piękne i niepowtarzalne wzory. Wychodzą wtedy takie piękne zdjęcia.
Btw ostatnio jak przeglądam blogi niektórych dziewczyn (głównie zagraniczne) to fotografia zaczyna mi się coraz bardziej podobać, coraz poważniej zaczynam się zastanawiać nad prezentem 18-nastkowym i ewentualnie jakiś kursach.. Ale nie wiem może to taka chwilowa fascynacja.

 
Chciałbym kiedyś lecieć do Norwegi na fiordy o takiej porze ew. Szwecji
 
 

 
 
Fiordy
 
 
Piękne zjawisko zorzy polarnej występujące w rejonach około biegunowych
 
 
 
 
 
 
Ale chyba i tak chyba nic nie zmieni mojej największej miłości do lata :)
 
 
 
 

piątek, 23 listopada 2012

Włosy

Dzisiejszy wpis będzie trochę dłuższy i poświęcony włosom. Do tego wpisu zainspirowały mnie bardzo ciekawe blogi niektórych dziewczyn poświęcone włosom. Szczerze to nie przypuszczałam wcześniej że jest tyle metod na ich odżywienie i odbudowę.
Od niedawna coraz to częściej zastanawiam się nad zmianą koloru. Jakiś rudy albo jakaś dzika czerwień :D Coś szalonego! Z jednej strony nie chce ich niszczyć, bo i tak są już dość zniszczone - wypadają garściami od ostatniego farbowania. Szczerze to nie wiem czy to jest bezpośrednią przyczyną bo po samym farbowaniu nie miałam takiej lawiny wypadających włosów która nastąpiła dopiero po kilku miesiącach. Może to być również wpływ zmian pór roku - z lata na jesień.
Ciągle dlatego nie jestem w 100 % przekonana do zmiany kolor.  A z drugiej strony boje się że jak farba się zmyje prawie całkowicie to znów bd miała ten wstrętny nie wiadomo jaki brąz..
A co wy o tym myślicie? Znacie może jakieś dobre, w miarę nieniszczące sposoby koloryzacji?

Dzisiaj olejowałam włosy, a jutro może zrobię maskę z gliceryny, olejku rycynowego i jajek.. choć nie wiem czy to nie będzie za dużo jak na dwa dni.. Zobaczymy najwyżej zrobię ją kiedy indziej ;)

A tu parę inspiracji:
 
 
 
 
Chciałbym żeby kiedyś mi coś takiego podobnego zrobił, albo o ile się uda sama spróbować 
 
 
A tutaj filmik w którym pokazane jest jak zrobić upięcie z kokardką
 
 
Na dniach mam nadzieję że spróbuje ;)
 

czwartek, 22 listopada 2012

Grrr..

Są takie dni że wszystko jest ciekawsze od nauki.. Chyba zaczyna się zima, bo kompletnie nic co jest związane ze szkołą mi się nie chce.. Dzisiaj miałam prawie cały dzień wolny ( nie licząc angielskiego od 16.50 do 19.20) i praktycznie go zmarnowałam. Mogłam się po uczyć, ale po co..
Teraz tak samo zamiast uczyć się słówek na jutrzejszą kartkówkę z francuskiego ja robię zdjęcia. Ech, sama siebie załamuje. Ale obiecuje, ograne się!

No to zdjęcia z dzisiaj i mój messy bun <3
Sam jakoś tak wyszedł śmiesznie ale podoba mi się i chyba bd się tak czesać częściej :)





No to do później. ;)

środa, 21 listopada 2012

21/11/2012

Dzisiaj trochę więcej czasu mam żeby coś napisać bo jutro nie idę do szkoły - są próbne matury.  Chciałabym tu pisać więcej w sumie wszystko no ale czuje że nie mogę z kolei też często nie wiem co mogę a czego nie. Mniejsza..
Coraz bardziej czuje jak oddalam się od niektórych ludzi a z kolei z innymi jestem coraz bliżej.. Oddalam się od osób które niegdyś były dla mnie bardzo bliskie i ważne. Zastanawiam się czemu się tak dzieje że coraz bardziej mnie one irytują swoim zachowaniem za które właśnie kiedyś ich najbardziej ceniłam. Za tą ich tolerancje i akceptacje innych pomimo wszystkich wad. Teraz wydaje mi się jakby byli całkiem odlegli od tych postaw. Kiedyś sobie myślałam "ej też chce taka być..". A dziś cały ten czar i moja fascynacja ich usposobienie jakby minęła. Teraz dostrzegam tylko wady, nie zalety jak niegdyś.
Nie wiem jaka przyczyna może leżeć u podstawy. Wiem że wina leży zazwyczaj po obu stronach. Nie chce nikogo usprawiedliwiać ani też oskarżać.. może zmienia nieco towarzystwa działa tak na niektórych i może co poniektórzy nie potrafią ogarnąć wszystkiego. W sumie nie wiadomo co robić, jak się zachowywać.. Whatever..
 



'Cause you know, sometimes words have two meanings'

poniedziałek, 19 listopada 2012

"Nikt Mi Tego Nie Dał, Nikt Mi Tego Nie Zabierze "

Na nogach od 4.00, poza domem od 5.50 powrót do domu 17.30. Ffff wymiękam :D Ale było fajnie. Dobrze spędzony czas w dobrym towarzystwie. Chociaż Hel to takie zadupie poza sezonem, że prawie wgl tam nie ma ludzi ale są foki xd
Teraz należałby zabrać się za lekcje.. ale mi się nie chce...
Prawie przez całą drogę powrotną słuchałam muzy na iPodzie Kamili, piosenka która dzisiaj przypadła mi do gustu i przypomniała o pewnych czasy :


Sory nie mam weny dzisiaj do pisania, zdjęcia z dzisiaj wstawię później. Trzymajcie się ;)

niedziela, 18 listopada 2012

18/11/2012

Niedawno wstałam. Do około 2 gadałam wczoraj na skypie z Damonem xd Jakie plany na dziś? Jeszcze nie mam, pewnie zrobie wszystkie zaległe lekcje..może xd No i wyjde gdzieś się przejść albo pooglądam skinsów. Jutrzejsze wstawnie o 5 rano przeraża mnie.. Postaram się tam robić jakieś ciekawe zdjęcia (o ile wgl będzie czego).
 
 Effy <3